Mgła
Augustyn KenNeDy
[Zwrotka 1: Augustyn Kennedy]
Jej promyk szeptem wita co rana mój świt
Zmęczony Księżyc, on musi już iść
Poranek mglisty, czas mlecznej mgły
Utożsamiam się z tą bielą, ja i o ta, a w niej my
[Zwrotka 2: Miikara]
Przebiśnieg się przebija jak słońce zza chmur
Kwieciste nuty z harmonii tych ust
Delikatny dotyk, niczym płatków róż
Utożsamiam się z tą bielą, ja i on to kolce, ból