Buch w płuca

Buch w płuca to działa w jedną stronę
Nic z siebie nie wyrzucam bo wszystko jest zjedzone
Oczy zmęczone łapska polepione

Pokręcone blanty nie ma to jak spod lampy buch w płuca
Za was na wstępie
Woda pod ręką bo coś sucho w gębie
Tu codziennie towarzyszą nam opary
Bo świat jest szary nawet przez różowe okulary
A gdyby tak Bóg nie zesłał nam tej damy
Byłbym stary chyba kompletnie pojebany
Chcesz dojebać mnie psie za te Boskie dary
Parówo jeb się ja nie puszcze pary
Nie rzucę przypału na koleżki bary
Bo brak szacunku u ziomków to najwyższy wymiar kary dla mnie
Po co żyć bez tych paru szczerych przynajmniej
A jak wpadłby jakiś cash to też byłoby fajnie
Wiesz ziom bierz to i rozpal blanta
Bo to jest miłość a nie przypadkowa randka

Músicas mais populares de Arab

Outros artistas de Pop rock