Strażak
Strażak z wąsem jak Freddie Mercury
Leci z węża mu jak z chmury
Przetrwa płomień mało który
Żegnał pożar typ z czerwonej fury
Ciągle jakieś poparzenia skóry
Ciągle nadpalona część fryzury
Podpalające się szczury
Będę gasił po nich mury do emerytury
Wchodzę w ogień uratować kury
Wkładam maskę takie procedury
Widzę ich kontury tam zza klawiatury
Ratuję kury i gazetkę od akupunktury
Śpiewają córy dostaję komóry
Śpiewają chóry chcą mnie na Lazury
Ja pojadę chyba na Mazury
Z tą gazetką to rabacik do akupunktury