Roxanne
Yeah Digga znasz mnie zakładamy kaszkiet
Wchodzę niczym Peaky Peaky Peaky Peaky Blinders
Mamy ostrą gadkę skitraną za daszkiem
I bardzo długie płaszcze mocną łychę w karafce
Lubię elegancję się ubrać ładnie
Stać przed teatrem z retro zegarkiem
I cygarkiem jest fajnie jakbym zwiedzał międzywojenną Anglię
I daj mi tylko opium które sobie nabiję w fajkę
Myślałem że będę aktorem na teatru deskach
I piątą dobę tonąłem w pisanych wierszach
Gdy się pojawił Rap Biggie Smalls i Molesta
Dziś mnie prowadzi bardziej uliczna poezja
Ona tak szczera i otwiera jak MDMA
I z brudnym dźwiękiem i klimatem pachnie jak melanż
Nauczyła mnie szacunku i wybiegać przy syrenach
Gdy wciąż kusi jak syrena na kolejne Baila Morena
Roxanne Roxanne
Roxanne Roxanne
Roxanne Roxanne
Nie musisz zakładać tej czerwonej sukienki
Ubiorę w dźwięki rozbiorę z melodii do piersi
Stopą nikt nie pieści
Podnieca mnie to jak pokazujesz dźwięk werbli i prestiż
To brud ubrany w ładne futra muzyka to nie prostytutka lecz jak pozwoli na zbliżenie to pokażę Ci co znaczy kamasutra
Na kamień pada łuska za karę patrzą w lustra
Moja femme fatale liże ucho i się zatraca moja zapłata za grzechy zła świata
Zapadam w ciemny bar lipstick zakłada rap baba wchodzę w rap słyszę „Bugs zjada"
Tańcz tańcz w rytmie tanga kiedy gram gram inny świat mam
To mezalians ona z wyższych stanów swatka ja to chłopak co widział trochę za dużo ram brat
Roxanne Roxanne
Roxanne Roxanne
Roxanne Roxanne