Listopad

Kudel, Tymoteusz Grzywa

Pani zdaniem należy znieść kartki na wódkę?
Oczywiście, to i tak nie zdaje żadnego egzaminu, Ci co mają pić to i tak piją, nawet płacąc większe sumy za pół litra wódki

Yeah, rządowe kukły gadają o prawie ze średniowiecza
W gazecie czytam nagłówek, że znowu zabił się dzieciak
Gadają ludzie: słaba jednostka; dobrze, że zleciał
Piszą o jakiejś tirówie, że chcą ją wrzucić do pieca
I że to wina kobiety, że jakiś potwór ją zgwałcił
"Nie" oznacza tylko "nie", nieważne, jakie ma majtki
Te, kurwa, błazny i dziadki chcą grzebać w macicach polek
Naucz się rozróżniać słowa - nie masz służącej, a żonę
Nie wnikam w temat aborcji, ani erotycznych przygód
Każdy ma swoją moralność, ale zostawcie im wybór
Jebać fanatyzm i podsycanie żądnych krwi trybun
Nienawiść w każdym z Polaków rośnie powoli jak tyfus
Liście spadają z drzew, w górę lecą już ceny
Obity żebrak przy rondzie pyta mnie, czy szybkę przemyć
Ja dzwonię z podobnym tonem, pytając się o tantiemy
Mijam graffiti z motywacją "i tak wszyscy umrzemy" (brra)

Widzę po twarzach ludzi, widzę po naszych kontach
Zaraz zadzwoni budzik, przyszedł do Polski listopad
Pora się obudzić, ludzie walczą o pokarm
A ulice Warszawy toną w półświadomych zwłokach

Widzę po twarzach ludzi, widzę po naszych kontach
Zaraz zadzwoni budzik, przyszedł do Polski listopad
Pora się obudzić, ludzie walczą o pokarm
A ulice Warszawy toną w półświadomych zwłokach

Jakiś wybitny profesor pisze o damskich hormonach
I że emocje to słabość, i zawsze trzeba być ponad
Ta znieczulica u ludzi to niebezpieczna pandemia
A każdą ludzką emocję oni przyjmują jak denat
Ktoś ma depresję - słaby, sepsę - słaby
Ktoś zabił się na mieście, jak się zabił, to się zabił
Zrobią zdjęcie - napisz, zdepcz, zgnieć, zamilcz
Stoję pośrodku miasta i mnie pochłania paraliż
Kłamcy w boskich budynkach, neonaziści w winklach
Wyznanie orientacji zamienia człowieka w wilka
Co to choroba psychiczna? Topisz się w tych wymysłach
Świadomość ludzi niższa, sterta trupów coraz wyższa
Odpierdol się od kobiet, naucz się siebie kochać
Odpierdol się od innych, widzę jad w Twoich oczach
Ci, co czują się inni, dużo słońca w blokach
Nad Polską czarne chmury, nad Polską jest listopad

Widzę po twarzach ludzi, widzę po naszych kontach
Zaraz zadzwoni budzik, przyszedł do Polski Listopad
Pora się obudzić, ludzie walczą o pokarm
A ulice Warszawy toną w półświadomych zwłokach

Widzę po twarzach ludzi, widzę po naszych kontach
Zaraz zadzwoni budzik, przyszedł do Polski Listopad
Pora się obudzić, ludzie walczą o pokarm
A ulice Warszawy toną w półświadomych zwłokach

Curiosidades sobre a música Listopad de Floral Bugs

Quando a música “Listopad” foi lançada por Floral Bugs?
A música Listopad foi lançada em 2023, no álbum “Kłamczuch”.
De quem é a composição da música “Listopad” de Floral Bugs?
A música “Listopad” de Floral Bugs foi composta por Kudel, Tymoteusz Grzywa.

Músicas mais populares de Floral Bugs

Outros artistas de